– Zgadza się – powiedział Toby, przenosząc dłoń, by rozmasować skroń. – Nie mogę też nic zrobić Titusowi i jego rodzinie. Co by było, gdybym go zabił, a Sonia pewnego dnia dowiedziałaby się o swoim pochodzeniu? Jak by mnie wtedy postrzegała? Może brzydzić się myślą o byciu córką pary Grayów, ale nikt nie wybiera sobie rodziców. Dzień, w którym zabiłbym jej rodziców, byłby dniem, w którym zniszczył






