Po tym, jak wrzeszczała przez jakiś czas, nie tylko nikt z biura zarządu nie wrócił, ale Jessica przyciągnęła uwagę i potępienie przechodniów.
Czując się upokorzona, szybko podniosła się z ziemi i chwyciła bagaż, po czym ze spuszczoną głową pognała w stronę parkingu.
Zaraz po wejściu do samochodu wyjęła telefon z grymasem wściekłości i wybrała numer Soni.
Tymczasem w Bayside Residence Sonia wyszła






