Jego pierwotny plan zakładał, że najpierw ukończy bieżące zadania, zanim zbierze się na odwagi, by wyznać jej swoje uczucia i zawalczyć o szansę bycia z nią. Jednak jego plan spalił na panewce, zanim w ogóle zdążył wykonać jakikolwiek ruch.
Gdy osoba po drugiej stronie słuchawki nagle zamilkła, zdziwiona Sonia przechyliła głowę na bok i zapytała: – Zane, jesteś tam jeszcze?
– Tak... – odpowiedział






