Toby nigdy nikomu nie powiedział, na czym polegają jego prawdziwe problemy. Dlatego też nikt nigdy nie powiedział mu, że jego istnienie nie jest błędem, że to nie on zabił własną matkę.
Przez te wszystkie lata nie mógł więc uwolnić się od tej ciemności, która z czasem tylko rosła. Początkowo jedynie znieczulał się alkoholem, ale stopniowo stało się to tak poważne, że zaczął się okaleczać.
A teraz






