– Pojadę z tobą po śniadaniu. – Toby odgarnął włosy do tyłu w trakcie mówienia. Sonii to nie przeszkadzało, więc zgodziła się na to, skinąwszy głową. Wstali z łóżka, umyli się i wyszli z pokoju. Sonia właśnie miała przygotować trochę jedzenia w kuchni, gdy usłyszała dzwonek do drzwi w salonie.
– Ktoś przyszedł, Toby – powiedziała Sonia do mężczyzny, który schylił się nisko nad stolikiem, robiąc im






