– Nie mogę uwierzyć, że to trzeci maja! – Julia natychmiast odwróciła się do Titusa, a jej głos drżał. – Widziałeś to, kochanie? Data... Data adopcji Sonii. Widziałeś to?
– Widziałem! – odparł Titus z ponurym skinieniem głowy. Chwycił barierkę łóżka tak mocno, że jego ramię zaczęło drżeć. Julia zasłoniła usta dłonią, a w jej oczach wezbrały łzy. – Dlaczego to musi być trzeci maja? – Nie potrafiła






