– Nie. Zostanę tu z tobą. – Toby podszedł do kanapy i zajął miejsce.
Sonia nie wygoniła go i wróciła do swojego biurka. – Jasne. O ile tylko nie umrzesz z nudów.
– Czy wyglądam na faceta, który łatwo się nudzi? – Toby nalał sobie filiżankę herbaty i uśmiechnął się.
Sonia odwzajemniła uśmiech, ale nie odpowiedziała. Następnie wykonała połączenie.
Gdy Toby zobaczył, że przykłada telefon do ucha, pot






