Sonia była kompletnie zaskoczona. Milczała przez chwilę, po czym zapytała drżącym głosem: „Myślałam, że to kwestia szczęścia”.
„Częściowo tak, ale wiele zależy od predyspozycji organizmu”. Tim założył skuwkę na długopis.
Sonia spuściła wzrok i dotknęła swojego brzucha. <i>O rany, a więc łatwo zachodzę w ciążę? Myślałam, że to jakiś mit.</i>
Tim zauważył, że Sonia jest przybita, i opadł na oparcie






