Rina wymyśliła jakąś wymówkę i spojrzała na Sonię z zawiścią w oczach. – Powiedziałaś, że to ja jestem prawdziwą Riną, bo zrobiłam test DNA, prawda? Ale mój własny ojciec uważa, że to ty jesteś mną, tylko dlatego, że obejrzał twoją konferencję prasową. Oczywiście, że jestem o to wściekła.
– Rozumiem. – Sonia uniosła brew i uśmiechnęła się z pogardą. – Ale chyba pomyliłaś adresy, nie sądzisz?
Rina






