– Dzwoniłem, ale twój telefon był wyłączony. – Spojrzał na jej torebkę, a w jego wzroku kryła się nuta goryczy. Dzwoniłem, ale miałaś wyłączony telefon. Oczywiście, że czuję się pokrzywdzony.
Sonia doskonale wiedziała, o czym myślał, a kącik jej lewego oka drgnął. – Przepraszam. Rozładowała mi się bateria. Podłączyłam go dopiero, jak wróciłam do samochodu.
Toby zaśmiał się cicho, ale nic nie powie






