– Sandstone? – Sonia zamrugała i spojrzała na Toby'ego. – Aha, już rozumiem. Mówiłeś, że rodzina Herrias istnieje, ale nie posługują się tym nazwiskiem. A więc twoja matka wywodzi się z rodu Sandstone, tak?
– Bystra – pochwalił ją Toby.
Sonia wyglądała na zawstydzoną. – Wyjaśniłeś to tak prosto, że gdybym nawet tego nie zgadła, byłabym... Nieważne. – Machnęła ręką. – Ale w naszym kraju jest wiele






