Oczy Toma rozszerzyły się.
– Prezesie Fuller!
– Co tu się dzieje? – W tej właśnie chwili kilku funkcjonariuszy, którzy pełnili służbę w pobliżu, podeszło, by ocenić sytuację, słysząc wyjący alarm samochodowy.
Tom chwycił policjanta i rzekł gorączkowo:
– Szybko, załatwcie samochód i natychmiast zawieźcie mojego szefa do szpitala.
– Słucham? Mamy poszkodowanego? – Zaskoczony policjant podbiegł do sa






