Do Jessiki dotarła zgroza sytuacji i poczuła, jak krew w jej żyłach lodowacieje. Nawet jej łydki drżały, gdy pomyślała: <i>Ten człowiek to diabeł! On naprawdę chce, żeby ktoś przywitał mnie w piekle!</i> Zdeterminowana, by nie skończyć w równie opłakanym stanie jak Sandra, krzyknęła w panice:
– Panie Fuller, myliłam się, naprawdę się myliłam. Proszę, proszę, niech mi pan tego nie robi! Obiecuję, ż






