"Chłopaka?"
Kobieta na wózku zdjęła dłoń z piersi Toby'ego i posłała Sonii zakłopotany uśmiech. "Przepraszam panią, nie chciałam pani urazić. Próbowałam tylko przemyć mu twarz i musiałam położyć dłoń na jego klatce piersiowej, by nie upaść. Jestem pewna, że nie będzie miała pani mi tego za złe".
Może i przepraszała, ale w ogóle nie wyglądała, jakby mówiła to szczerze, a na jej ustach błąkał się na






