Toby nie dbał o to, o czym myślała. Po wejściu do pokoju stanął obok kilku policjantów i zimno wpatrywał się w Anyę. "Naprawdę nie rozpoznajesz tej osoby?" – powtórzył.
Pokręciła głową z zamkniętymi oczami. "Prezesie Fuller, mówię prawdę. Naprawdę nie znam tego człowieka, ale chciałabym wiedzieć, dlaczego poprosiliście mnie o przyjazd na komisariat późno w nocy. Jakie macie w tym intencje?"
"Pani






