Tom przestał w milczeniu narzekać i zapytał: „Czego jeszcze pan potrzebuje, prezesie Fuller?”.
Toby opuścił na moment głowę w zadumie. „Czy otrzymałeś dziś jakieś dziwne telefony? Albo czy widziałeś jakichś dziwnych ludzi?”
*Dziwne telefony? Dziwni ludzie?* Tom potrząsnął głową w dezorientacji. „Nie, prezesie Fuller. Czy coś się stało?”
„Anya wynajęła naszego byłego szefa działu prawnego jako swoj






