Rhea wygięła wargi w czarującym uśmiechu i zauważyła: "Rozmowa telefoniczna nie może się równać ze spotkaniem twarzą w twarz."
"To prawda" – odparła Liora. Następnie nagle spojrzała na Hazel i ponagliła ją: "Szybko, niech pani zbada jej puls. Jeśli naprawdę jest w ciąży, będzie potrzebowała kogoś do opieki. Donovanowie nie tolerują żadnych wypadków."
Lauren zacisnęła zęby i wyciągnęła rękę.
Hazel






