Pół godziny później Carter i Lauren dotarli do małego prywatnego szpitala.
Lauren powiedziała: "Wejdę tam sama. Wszystkie pacjentki tutaj to kobiety, więc byłoby to dla ciebie niekomfortowe, żeby mi towarzyszyć."
"Dasz sobie radę sama?" zapytał zmartwiony Carter.
"Tak. Pospiesz się, jedź sprawdzić, co z dziećmi, a potem do mnie wrócisz." Lauren była blada jak ściana. Wyglądała na naprawdę chorą.
C






