– Wyrzućcie wszystko, czego Lauren używała i czego dotykała! Pozbądźcie się tego wszystkiego! – Oczy Cartera były przekrwione z wściekłości. Na samą myśl o Lauren przechodziły go dreszcze obrzydzenia.
Devan czekał na to od dłuższego czasu. Na słowo Cartera zawołał pokojówki i razem szybko spakowali do pudeł wszystkie rzeczy, z których korzystała Lauren.
Arielle niepostrzeżenie przemknęła na piętro






