Punkt widzenia Judy
Serce zamarło mi w piersi. Daisy i Lila chciały ze mną rozmawiać... Spojrzałam w górę na Gavina i widziałam, jak napina szczękę. Jego oczy płonęły opiekuńczością i gniewem.
— Ona nigdzie nie idzie — wycedził Gavin przez zęby.
Przełknęłam ciężko ślinę, cofając się tylko tyle, by móc mu się dobrze przyjrzeć, napotykając jego wzrok. Był zdeterminowany, by chronić naszą małą rodzin






