Charlotte przełknęła ślinę nerwowo. Wzięła trzy głębokie oddechy, by odzyskać głos.
– H-hej… Nie złość się. Luke powiedział, że pomożesz mi znaleźć prawdziwego sprawcę. Nie chcę wysyłać cię w pogoń za cieniem, zanim nie powiem ci prawdy. Niezależnie od wszystkiego, gwarantuję ci, że to na pewno nie Bryson.
Jej zauroczenie Brysonem nie wynikało tylko z jego wybitnej urody. Bardziej pociągał ją jego






