– Wiesz dokładnie, o co mi chodzi.
Ton Zachary’ego był niedbały. Wiedział, że Tiffany się nie przyzna, więc nie zamierzał się z nią dłużej spierać. Zamiast tego wydał wyniosły rozkaz:
– Powiedziałaś, że nigdy się nie przyznasz, więc daję ci godzinę. Złóż publiczne oświadczenie i dobrowolnie wyjaśnij prawdę, albo nie będziesz jedyną osobą, która zginie. Cała twoja rodzina zginie razem z tobą.
Tiffa






