– Zepchnęłaś Tiff ze sceny tym policzkiem i doprowadziłaś ją na skraj śmierci, a mimo to zachowujesz się tak zimno i bezdusznie. Teraz, gdy życiu Tiff nie zagraża już niebezpieczeństwo, naprawdę jesteś tu, żeby ją zobaczyć? Co to za obłudny gest?
Bryson natychmiast wpadł w szał na widok Charlotte.
Charlotte wygięła usta w drobnym uśmiechu. – Masz rację, jestem obłudna. Co ci do tego? Więc tylko Ti






