W głowie Charlotte zaszumiało.
Znała Zeniosa od ponad trzech lat i traktowała go tak samo czule jak brata. Mimo że roztaczał wokół siebie aurę dystansu, był rozsądny.
„Dlaczego nagle stał się taki uparty?” – pomyślała.
W tym momencie idealnie wyrzeźbiona twarz Zachary’ego stała się jeszcze bardziej posępna.
– Ludzie zawsze mówią „do trzech razy sztuka”, ale w moim przypadku to nie działa. Znasz mn






