Jednakże, mimo swojej biegłości w odczytywaniu ludzkich emocji, Charlotte nie potrafiła zrozumieć przyczyny zmiany w spojrzeniu Zachary'ego.
A teraz nie musiała już o tym myśleć, ponieważ powiedziała Zachary'emu wszystko, co powinna była mu powiedzieć. Mogła wreszcie odetchnąć z ulgą i trzymać się od niego z daleka.
— Przepraszam, że przeszkodziłam. Powinieneś kontynuować to, co robiłeś. — Charlot






