Charlotte zamrugała. – Żeby cię uratować, oczywiście.
– Wiem... – odpowiedział przystojny mężczyzna, a jego usta wykrzywiły się w uśmiechu.
– To nagranie było kluczem do zdemaskowania Tiffany Miller. Pytam, czy warto było to zrobić tylko dla mnie?
Charlotte nagle doznała olśnienia. – Cóż, był pan dla mnie dobry, panie Connor. Poza tym, nie zostałby pan ranny, gdyby nie ja, więc nie ma mowy, abym p






