W szpitalu...
Lorraine leżała w łóżku, a górna połowa jej ciała była owinięta bandażami.
Gdy Charlotte weszła za Zacharym, Lorraine spojrzała na nią obojętnie. Kąciki jej ust wygięły się w drwiącym uśmiechu.
– Sądząc po wyrazie twarzy Carlie, musiała się tu wlec nogami. Musiałeś włożyć wiele wysiłku, by zmusić ją do przyścia.
Idealnie wyrzeźbiona twarz Zachary'ego nie zdradzała żadnych emocji. – N






