– Ale na razie powstrzymajmy Annalitę.
Skoro Lorraine agresywnie zabiegała o względy Zachary’ego, prawdopodobnie uległby jej w mniej niż miesiąc, gdyby utrzymała to tempo, a wtedy Charlotte wyleciałaby za drzwi…
Charlotte odprowadziła Annalitę i Mirandę do wyjścia i patrzyła, jak wsiadają do samochodu.
Czekała, aż ich auto odjedzie w dal, zanim wróciła do swojej pracowni… Wtedy dostrzegła Tiffany,






