Głos Zachary’ego rozbrzmiał tuż przy uchu Charlotte, gdy ta nieobecnym wzrokiem wpatrywała się w popiół w metalowym wiadrze.
Na jej ustach pojawił się pusty uśmiech, gdy powiedziała:
– Nie. Nawet gdybyś nie spalił dla mnie tych zdjęć, w końcu spaliłabym je sama…
Być może nagle poczuła wyrzuty sumienia lub inne powody, które znała tylko ona sama, więc chciała przedobrzyć i dodała:
– Hehe, nie okłam






