Lorraine natychmiast skierowała swój „przyjazny” wzrok na Charlotte. – Carlie, Mimi dzwoniła i powiedziała mi, że Zachary zorganizował imprezę karaoke na moje urodziny. Byłam taka szczęśliwa, ale jeszcze bardziej ucieszyło mnie, że ty też tu jesteś.
– Och, naprawdę?
Charlotte delikatnie uniosła ciemne brwi.
– Moje przybycie nie powinno sprawiać ci radości, prawda? Powinno być raczej szokiem, czyż






