Lorraine stała przed swoim samochodem. Jej cera była jasna, piękna i olśniewająca.
– Zach był ze mną zeszłej nocy, ale kiedy obudziłam się rano, już go nie było. On...
– Dość!
Charlotte lodowato przerwała Lorraine.
– Koniec końców sugerujesz po prostu, że spałaś z Zacharym, prawda? Wiem!
– Źle mnie zrozumiałaś, siostro. Czułam się tak winna, gdy straciłam głowę i wylądowałam wczoraj w nocy z Zacha






