Zatrzasnęli drzwi samochodu.
Lucas natychmiast odpalił silnik i ruszył na północ.
Bryson, któremu w końcu udało się złapać oddech, rzucił Charlotte gniewne spojrzenie. Jego oczy ciskały błyskawice. – Charlotte, ty naprawdę wynajęłaś kogoś, żeby udawał policjanta, tylko po to, żeby się na mnie zemścić? Jesteś zbyt lekkomyślna, zbyt arogancka!
– Pff! Zamknij ten swój cholerny pysk! Czy jakoś zidenty






