W tym stanie w Tiffany nie było nic „czystego” ani „niewinnego”. Wyglądała bardziej jak dziwka. Bryson był głęboko wstrząśnięty.
Tiffany zbliżyła się, by pocałować Zeniosa w usta.
– Zabieraj ręce! – Zenios odepchnął jej twarz.
Wcześniej zagrzebał całą swoją odrazę i wstręt głęboko w sercu, aby nie wzbudzać podejrzeń Tiffany.
Teraz jednak nie mógł już tego wytrzymać.
W oczach Tiffany pojawił się ci






