– Carlie! – rozległ się spanikowany głos Brysona.
Okazało się, że gdy Bryson zobaczył Charlotte w niebezpieczeństwie, uwolnił się z więzów za pomocą czystej, brutalnej siły. Następnie zrobił jeden długi krok naprzód i bez wahania stanął między Charlotte a nożem.
Ciach!
Ostry nóż przebił miękką tkankę i wbił się głęboko w serce mężczyzny.
– Bryce?
Tępo wpatrywała się w stojącego przed nią Brysona.






