Bryson parsknął śmiechem i na jego przystojnej twarzy nie było nawet najmniejszego śladu strachu.
– Co, ta żmija jest tak wkurzona, że zaczyna teraz pożerać ludzi?
Serce Tiffany obróciło się w zimny popiół. Im bardziej Bryson z niej kpił, tym głębsza stawała się jej uraza.
– Myślisz, że z tobą pogrywam? Przysięgam na Boga, że mówię poważnie. Jeśli nie podejmiesz decyzji w ciągu trzech sekund, oboj






