To było miejsce, do którego Zachary kiedyś zabronił jej wchodzić!
– Westchnienie!
Lucas poklepał Zachary'ego po ramieniu na pocieszenie.
– Szefie, zawsze mi przypominasz, że we wszystkim jest jakiś limit, ale dlaczego sam nie stosujesz się do własnych rad?
Krystaliczne oczy Zachary'ego błysnęły zmieszaniem. – Hę?
Lucas bawił się swoim dużym kolczykiem. – He, he... Wiem, że z tobą, szefie, nie ma s






