Zdając sobie sprawę, że Charlotte zaraz wbiegnie do willi, strażak ją powstrzymał.
– Konstrukcja budynku staje się niezwykle krucha po wielkim pożarze. Może runąć w każdej chwili. Dla własnego bezpieczeństwa lepiej... Hej! Czekaj! Hej!
Charlotte wpadła na dziedziniec.
Najpierw pobiegła w miejsce, gdzie Bryson został dźgnięty. Maserati Brysona wciąż tam stało, ale pozostał z niego tylko metalowy sz






