Charlotte poczuła odrobinę ciepła na swojej skórze.
Zachary ścisnął jej podbródek kciukiem i palcem wskazującym, po czym nieco uniósł jej drobną twarz. Jego jasne, błyszczące oczy były niezwykle zniewalające. – Wracasz ze mną do domu?
Charlotte wydawała się być nim oczarowana. Skinęła głową w oszołomieniu i podążyła za odchodzącym Zacharym.
Lucas, który stał przy drzwiach, nie poszedł za Zacharym






