Ten czysty, magnetyczny, czarujący głos należał wyłącznie do Zachary'ego.
Dopiero wtedy Charlotte uświadomiła sobie, że Lorraine całkowicie zniknęła. Królewski, potężny Zachary w pewnym momencie zajął jej miejsce.
Szybko ukryła smutek i wymusiła na twarzy uśmiech.
– Właśnie się obudziłam. Potrzebujesz czegoś?
Zachary zmarszczył swoje ciemne, kształtne brwi.
– Lory ci nie powiedziała?
Charlotte poc






