Luksusowy supersamochód gładko dojechał do dzielnicy Divine Sanctuary.
Chociaż na planie nie zjadła ani kęsa, Charlotte w ogóle nie czuła głodu. Chciała tylko rzucić się na łóżko i uciąć sobie porządną drzemkę, by przetrawić swój żal.
Kiedy weszła do salonu na parterze, nie zadała sobie trudu, by rozejrzeć się wokół. Po prostu skierowała kroki prosto w stronę spiralnych schodów.
– Wróciłaś, Carlie






