Charlotte wyłowiła swój telefon ze stawu.
Na szczęście urządzenie było wodoodporne. Po włączeniu nadal mogła z niego korzystać.
Zadzwoniła do Rufusa.
– O, witaj, księżniczko z sąsiedztwa. Tęskniłaś za mną? – Rufus, który wylegiwał się właśnie na luksusowym jachcie, zmrużył swoje niezwykle rzadkie, fiołkowe oczy tak, że zamieniły się w wąskie szparki.
Charlotte westchnęła.
– Ech! Dlaczego w twoim g






