Walter wyciągnął prawą dłoń w stronę Kourtney.
– Kourtney, to już koniec. Wstańmy.
Choć upływ czasu odcisnął swoje piętno na twarzy Waltera, nadal wyglądał atrakcyjnie. Widząc jego łagodne spojrzenie, Kourtney na moment zaćmiło umysł. Tym razem go nie odepchnęła, lecz chwyciła jego dłoń.
W tamtej chwili każdy mięsień w ciele Waltera napiął się jak struna, ponieważ zupełnie nie spodziewał się, że K






