Mężczyźni w czerni również szeroko otworzyli swoje małe oczy. Na ich twarzach malował się absolutny szok.
Królewski Zachary pozostał niewzruszony pod naporem spojrzeń wszystkich zebranych. Po prostu spuścił swoje kuszące, lodowate źrenice i nonszalancko rzucił okiem na Sotirię.
— Z pewnością słyszałaś, jak załatwiam swoje sprawy. We wszystkim, co robię, daję tylko jedną szansę. Teraz daję jedną sz






