Sotiria ruszyła przed siebie i minęła ochroniarza, gdy tylko skończyła mówić, całkowicie ignorując jego istnienie.
— Stój tam, panno Green!
Ochroniarz chwycił Sotirię za ramię. Zmrużył swoje wąskie, podłużne oczy i zmierzył wzrokiem jej figurę w kształcie klepsydry od stóp do głów, nawet nie próbując ukryć pożądania.
— No dobrze, mam miękkie serce, zwłaszcza gdy chodzi o seksowne kobiety. Nigdy ni






