Sotiria uśmiechnęła się drwiąco. — Masz nieczyste sumienie. Oczywiście, że nie będziesz w stanie zrozumieć tego, co mówię. Jesteś osobą, która nigdy nie zapłacze, dopóki śmierć nie zajrzy jej prosto w oczy. Nigdy byś się do tego nie przyznała, gdybym zapytała cię o to wprost. Nie zamierzam marnować na ciebie czasu. Wezwałam policję. Chętnie zobaczę, czy nadal będziesz tak milczeć, gdy zabiorą cię






