— Och? Jesteś tu w imieniu mojego ojca i siostry? — Garrison prychnął z pogardą. — Czy ty w ogóle sądzisz, że jesteś ich godna?
Na wspaniałej twarzy kobiety pojawił się ślad bezradności. — Gary, chociaż nienawidzisz mnie za to, że rozbiłam związek Ivana i twojej matki, nie zapominaj, że jestem matką Lory i twoją macochą!
„Co!?”
Sotiria była tak zszokowana, że niemal krzyknęła.
„Ta kobieta ma nie t






