Joshua pomyślał, że Xylia zaraz zacznie go strofować. Odwrócił wzrok, a potem taktycznie wziął łyk wody, próbując zachować spokój.
Widząc jego uniki, Xylia natychmiast zrozumiała, o co chodzi. Roześmiała się cicho, jej porcelanowa twarz skąpana w słońcu nabrała figlarnego, dziewczęcego wyrazu.
Oczy Joshuy zamigotały, a jego jabłko Adama poruszyło się. Na sekundę serce mu zamarło.
Potem wrócił do r






