Na komisariacie policjanci zadali Xylii tylko kilka rutynowych pytań. Po tym, jak współpracowała w śledztwie, pozwolili jej odejść.
Gdy Xylia wyszła z komisariatu, wciąż była w oszołomieniu, nie mogąc uwierzyć, jak szybko to wszystko się potoczyło.
„Czy naprawdę tak łatwo się tym razem wydostałam?” — pomyślała Xylia, niedowierzając.
W zeszłym roku w Jupiton została natychmiast zatrzymana, a po fał






