Supermarket był dość zatłoczony.
Niektórzy ludzie zostali złapani przez deszcz i nie mogli złapać taksówki, więc po prostu weszli do sklepu, żeby zabić czas, aż niebo się przejaśni.
Joshua pchał wózek na zakupy, trzymając się blisko Xylii i podążając za nią, gdy przechodzili od działu z artykułami gospodarstwa domowego do strefy ze świeżą żywnością.
Gdy Xylia miała już sięgnąć po owoce morza, Josh






