Joshua ostatecznie nie tknął kawy. Po rzuceniu lodowatej groźby, odwrócił się i wyszedł bez drugiego spojrzenia.
Gdy drzwi się za nim zamknęły, w salonie na kilka sekund zapadła ciężka cisza.
Richard nagle uderzył ręką, zrzucając kawę ze stołu w ataku wściekłości.
Kawa rozprysła się po sofie, plamiąc ją brudnymi śladami, a filiżanka rozbiła się na kawałki. Odłamki zadrapały jego łydkę, a małe krop






